Dawno nic nie było, bo i czasu brak, i trochę chęci. Jednak po sesji, wakacje (czytaj praca) i trochę się nazbierało.
Ostatnio tknął mnie dziwny zwyczaj. Zwyczajnie go nie rozumiem, więc mam nadzieję, że ktoś mi to wytłumaczy.
Oznaczanie się na zdjęciach znajomych lub fanpage'y, na których nas nie ma. Nie rozumiem tego. i opis zdjęcia "Tu wstaw jakąś wybitnie życiową poradę albo tekst w stylu Coelho" i niżej "lajkować kogo oznaczyć" albo oznaczanie samo z siebie. No po co? stoi laska, wygina się jakby miała jakieś porażenie mózgowe i twierdzi, że jest seksi. I fala komentarzy, że jaka ładna, śliczna, że brałaby/brałby, cokolwiek. Możliwe, że chodzi o podbicie sobie samooceny w sposób tak żałosny, jak wybudowanie sobie w pokoju pomnika własnego penisa i kazanie wszystkim wchodzącym do pokoju pocałować wspomniany posąg, aby pokazać, jakim to się jest zajebistym
Inny motyw - oznaczanie się na zdjęciach fanpage'y. Serio, gdzie sens i logika? Na wakacjach? Umarły? Urlop zdrowotny? Po co oznaczać się na zdjęciach jakiś cosplayerek albo na zdjęciu samochodu? Naprawdę. Świat zmierza do samozagłady. Wszyscy to wiemy. I chyba zamierza utonąć w gównie z internetu. Mam szczerą nadzieję, że ktoś w temacie się wypowie i mnie oświeci, bo, nie ukrywam, ciekawość mnie zżera jak rdza Titanica.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz