I stało się.
Założyłem w końcu bloga.
Mam tylko nadzieję, że jakoś uda mi się tutaj regularnie bywać i dalej będę miał spory wpływ na czytających. I że Wy ze mną wytrzymacie.
Wbrew pozorom była to dla mnie dość trudna decyzja. Początkowo chciałem pisać tylko od siebie dla siebie, o tym co mnie wkurza, denerwuje lub po prostu mi się nie widzi. I nie, nie chodzi mi tutaj o jakiekolwiek recenzje. Chyba, że mówimy o recenzji społeczeństwa, o ile można mówić o czymś takim w ogóle.
Tutaj już obędzie się bez ziemniaków, jak to miało miejsce dotychczas ;)
Teraz wystarczy tylko spora dawka cierpliwości, weny, kawy i papierosów.
Teraz dorzucę trochę poprzednich wpisów, ale niedługo wpadną i nowe.
no jak to bez ziemniaka? ;_;
OdpowiedzUsuń