piątek, 5 grudnia 2014

Po jakże gorących dyskusjach prowadzonych w moich skromnych progach dochodzę do jakże trywialnego wniosku: w dzisiejszych czasach nie można mieć żadnych poglądów na jakikolwiek temat. Czy to polityczny, czy religijny, czy jakikolwiek inny.
Smutna prawda.
Bo jak to:
- Jesteś tolerancyjny wobec ludzi o innym kolorze skóry?
-> Nie jesteś patriotą. Zdrajca!
-W Polsce powinni żyć tylko Polacy?
-> Rasista.
- Popierasz małżeństwa homoseksualne i inne takie?
-> Lewak.
-Nie popierasz?
-> Ciemnogród!
- Jesteś za świadczeniami socjalnymi?
-> Komunista!
- Wspierasz kapitalizm?
-> Pomyśl o tych, którym nie wyszło, EGOISTO!
- Jesteś katolikiem?
-> "Twojego Boga nie ma, bo mi tego nie udowodnisz!"
- Jesteś ateistą?
-> Jak możesz nie wierzyć w Boga!
- Jesteś pastafarianem?
-> Twoja religia jest bez sensu!
I tak dalej. Powoli zaczyna dobijać mnie fakt, że własne zdanie od razu upoważnia innych (w ich dziwnym mniemaniu) pozwala im na krytykowanie Ciebie za to, że nie zgadza się to z ich poglądami.
Albo jeszcze weselej - nie mają własnych, ale skrytykują, "bo modne", "bo tak pokazują" lub, najgorsza opcja, "bo mnie tak wychowali".
Matko jedna!
Ludzie pogłupieli do reszty. I teraz rodzi mi się w głowie tylko jedno pytanie - co jeszcze mogę napisać, żeby się nie uczyć?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz