czwartek, 18 grudnia 2014

Katolicka fobia antykatolicka

Ostatnio w mediach słyszy się coraz więcej protestów dotyczących rzekomego obrażania świąt katolickich, czytaj Boże Narodzenie i Wielkanoc (ta druga mniej).
Dziś zauważyłem petycję do szefa LPP (koleżka od sklepów "House"), żeby wycofać ze sprzedaży ciuchy "niedwuznacznie sugerującym nienawiść do Świąt Bożego Narodzenia.". Rozmiem, że kogoś może obrażać napis "F*ck your xmas", ale żeby od razu robić aferę?
Podobnie było z siecią Empik. Pod presją matolstwa musieli zmienić osoby reklamujące ich towar. To przecież nie do pomyślenia, żeby satanista promował towar! I to w święta!Masakra!Od razu spalmy go na stosie. Tak katolicko, jak za dawnych lat.Ale moim osobistym zdaniem rekord pobili w sprawie Lidla, gdzie to nazwali święta i okres przedświąteczny "tym wyjątkowym czasem". Mało kogo z debili (nazywajmy rzeczy po imieniu) mających pretensje do sieci interesowało wyjaśnienie, że chodziło o cały okres, nie tylko o same 3 dni świąt. "Niekatolickie!".
Niedługo katofaszyści nie dopuszczą do tego, że gdy któremuś przywidzi się twarz jakiegoś świętego na papierze toaletowym, to każą zamknąć fabrykę!
I teraz nie wiem, co jest gorsze - że takie rzeczy dzieją się na prawdę, czy że firmy na to reagują.
Dodatkowo fakt, że część ludzi wspiera takie inicjatywy jak ta z Housem ( link do petycji: hhttp://www.protestuj.pl/antychrzescijanskie-koszulki--nie-dla-housea-pod-choinka-,35,k.html ) tylko dlatego, żeby potrollować albo mieć historię dla znajomych, żeby im zaimponować w skretyniały sposób potęguje ilość głupoty na internet kwadratowy.
Czy w jakimkolwiek kraju WSZYSTKO musi być podporządkowane religii? Nawet sieci sklepów?
"Zastanawiające jest też, że dotychczas nie ośmielił się Pan z takim tupetem wystąpić z przekazem antyżydowskim lub antymuzułmańskim... Czyżby przysłowiowym "chłopcem do bicia" mieli być tylko chrześcijanie? " czytamy w petycji. Cóż... Z tym jest trochę jak z niepełnosprawnością - osoby niepełnosprawne są wtedy, kiedy ze swojej niepełnosprawności robią swój główny atut i wszyscy muszą o tym wiedzieć.
Do niektórych nie dociera (albo nie chcą, żeby dotarło) że nie wszyscy obchodzą i lubią święta.Ciekawe ilu z nich stanęłoby w obronie Chanuki. Dwóch? Trzech? Dziesięciu byłoby cudem.
Na prawdę, Trochę żenada. Z jednej i drugiej strony.
Dobrze chociaż, że można pierdzieć w dowolnym kierunku, bo gdyby pierdzenie w stronę Wadowic albo Częstochowy byłoby obraźliwe to chyba wyniósłbym się do innego kraju.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz